Do Maroka na własną rękę czy z biurem podróży?

Pytanie jak w tytule zadaję sobie właściwie co roku, niezależnie od kierunku, w jakim się wybieram.

Po każdych wakacjach, na które wyjeżdżam z biurem, obiecuję sobie, że za rok pojadę na własną rękę, bo na pewno będzie taniej, ciekawiej i mniej turystycznie, a bardziej podróżniczo, jeśli czujesz różnicę.

Potem jednak przychodzą realia i okazuje się, że sprawa nie jest wcale taka prosta, jak wszyscy dookoła obiecują. Jasne, mamy tanie linie (nie wszędzie latają), mamy AirBnB (ale czemu chcą opłaty za cały pobyt z góry już w momencie rezerwacji?), mamy mnóstwo przewodników i poradników, ale summa summarum, w wielu przypadkach okazuje się, że wcale nie jest tak łatwo polecieć w wybrane miejsce w terminie, który mi pasuje, w standardzie, którego oczekuję, mieszcząc się w budżecie.

I potem przychodzi otrzeźwienie, sprawdzenie ofert biur podróży i konstatacja, że nie dość, że wychodzi taniej albo porównywalnie, to jeszcze spada mi z głowy masa kłopotów – najem się na śniadanie i kolację zamiast polować po sklepach i tracić czas na gotowanie, dzieciaki będę miały basen w te dni, kiedy nie zwiedzamy, a jak już zwiedzamy, to naprawdę nie ma wielkiej różnicy, czy bazą wypadową jest hotel czy wynajęty dom.

Do tego lubimy jeździć dużą grupą i okazuje się, że często łatwiej jest znaleźć pokoje dla wszystkich w hotelu niż odpowiednio duży dom, w którym wszyscy komfortowo mogliby się pomieścić.

Oczywiście ważne jest, żeby pojechać z renomowanym biurem podróży, przy czym warto co roku dołożyć starań i sprawdzić jego aktualną sytuację. Na pewno warto zacząć od poradnika na stronie Ministerstwa Sportu, gdzie znajduje się wiele aktualnych informacji i ostrzeżeń.

Jeśli wszystko w porządku, można zacząć polować na konkretne oferty. My w tym roku nastawiamy się oczywiście na wczasy w Maroku. Możliwe, że trafi się jakiś Rabat :-).

A na poważnie, ostatni raz w Maroku byłem kilka lat temu, i była to podróż służbowa, podczas której miałem dosłownie kilka chwil, żeby przypomnieć sobie miejsca, które dużo wcześniej odwiedzałem podczas prywatnych podróży.

Co zamierzam zobaczyć w tym roku, możesz sprawdzić w kilku poprzednich wpisach, gdzie opisuję najciekawsze miejsca.

Share This